Spece Schooting, schoot’em up, albo po prostu strzelanka- jeden z gatunków gier który najbardziej przypadł mi do gustu i który wpisał się na dobre w historie gier komputerowych. Prostota w wyglądzie, w sterowaniu i w zasadach. Godziny spędzone przed monitorem i komputerze pentium 90, dziesiąte, dwudzieste próby pobicia własnego rekordu w liczbie zebranych punktów za zniszczonych przeciwników i zdobyte bonusy… eh- to były czasy.
Jak pamiętam, żadna z gier nie potrafiła mnie bardziej zająć, wciągnąć, niż stary poczciwy Tyrian, Raptor, Stargunner, Interpose i jeszcze kilka innych gierek z gatunku “kosmiczny statek niszczący wszystko co pojawi się na ekranie”. Jednak, czasy się zmieniły, minęły lata, i już właściwie mało kto interesuje się, lub nawet- wogule pamięta o czymś takim jak “grafika 2D i brak mozliwości ustawienia rozdzielczości, przy czym maksymalna możliwa rozdzielczość to 640×480″. Nic nie zostało.
Jakiś czas temu, nie mając nic do roboty, próbowałem zabić czas oddając się komputerowej odmianie rozrywki. Wtedy przyszedł mi pomysł do głowy- dlaczego nie miałbym zagrać w coś starego? I tak to się zaczęło. Szperając po różnych forach dla fanów i fanatyków starych gier, udało mi się pozyskać wszystkie informacje potrzebne do odpalenia, dajmy na to- Tyriana, albo innego Thema Hospitala.
1. emulator DOSa- większość z old gamesów działa tylko pod DOSa więc aby można było je odpalić potrzebny jest program, który będzie umiał wygenerować środowisko tego systemu.
2. skórka na emulator- jeśli nie trenuje się wpisywania komend od dłuższego czasu, obsługa DOSa może stać się uciążliwa. Dlatego też zaopatrzyłem się w skórkę dla emulatora. Skórka automatycznie tworzy komendy, które łączy z emulatorem i tym samym uruchamia grę sama, bez naszego udziału. Istnieją różnego rodzaju skóry, oferujące różne opcje, takie jak: ustawienie docalowej rozdzielczości, spowolnienie gry itp (gry nie były tworzone dla tak szybkich komputerów jakie mamy dzisiaj, więc trzeba nakazać emulatorowi aby zmniejszył prędkość odtwarzania).
3. Gry- z tym to akurat nie ma problemu, wystarczy spytać Gugla o jakieś old games’y lub coś takiego.
No i to właściwie wszystko. Pozostaje tylko zasiąść wygodnie w fotelu i delektować się średniowieczną grafiką i prostackim sterowaniem… hm, a co by było jakbym podłączył sobie pada?
4. Pad- zazwyczaj jest tak, że jak kupisz pada za 150 zyli to nie masz żadnej gwarancji co do tego, że zadziała on prawidłowo w każdej grze. Mając to na uwadze, oraz to że nie moge sobie pozwolić na wydanie 150 zyli jednorazowo przy moim stanie konta :/ postanowiłem zaopatrzyć się w coś tańszego. Moje przypuszczenia okazały się prawdziwe- jaki być pad nie kupił, gwarancji na jego działanie nie masz. Pad najpierw nie reagował na nic, potem odezwały się w nim pobieżnie przyciski. Tak być nie może ! Co robić !?
4. A) JoyToKey - kolejny magik ułatwiający życie. Mówiąc kolokwialnie- programik oszukuje komputer, mówiąc że pad jest klawiaturą. W programie da się ustawić to który z klawiszy na klawiaturze ma zostać podporządkowany konkretnemu przyciskowi pada. A jednak!- ktoś pomyślał!
Jeśli mamy pada, cała operacja zajmuje do godziny czasu. Potem zostaje tylko delektować się old school’owymi grami w zaciszu domowym, czego i wam życze. Poniżej zamieszczam linki skąd można pobrać poszczególne komponenty. Życzę miłej zabawy!
A wy, jakie gry preferujecie?


listopad 2nd, 2009 at 22:53
Stare gry miały duszę. Arkadówka Prince of Persia czy Another World to moje ulubione gry